

„Błogosławiona Karolino
prowadź nas do Maryi…”
17 sierpnia 2026 tradycyjnie już wyruszyliśmy na pątniczy szlak z grupą 21 Błogosławionej Karoliny. W tym roku w naszych szeregach było aż czterech kapłanów ze Wspólnoty Cenacolo; Ojciec Stefano, świeżo wyświęcony Ks.Denis, długo nie widziany z racji posługi na misjach Ks. Slaven, oraz Ks. Hubert, a także dwie siostry Misjonarki Zmartwychwstania z Pagno.

W naszej rodzinie CENACOLO uczestniczyły siostry i bracia z 14 krajów z całego świata! Cieszymy się, że mogli zobaczyć naszą kulturę i wiarę, a czas spędzony podczas tego 9 dniowego pielgrzymowania na pewno zapisał się głęboko w ich sercu. Pomoc i opiekę nad naszą grupą sprawowali tradycyjnie dobrze zorganizowani rodzice z grup małopolskiej, śląskiej, dolnośląskiej, oraz warszawskiej – za co wielkie BÓG ZAPŁAĆ!

Owocem pielgrzymki stały się także zaręczyny naszej pary misjonarzy Noemi i Alvaro. Dziękujemy Opatrzności za ten piękny czas! Błogosławiona Karolino prowadź nas do Maryi, a Ty dobra Matko prowadź do Pana Jezusa!

Dziękuję Bogu za dar tej pielgrzymki. Za każdym razem, gdy wracam, cieszę się, że spotykam tylu przyjaciół i mogę pokonywać trudności dla Pana. W tym roku również idę; było ciężko, ale bycie razem i wspólny wysiłek dodały mi sił. Zawsze wzrusza mnie widok wiary Polaków, zwłaszcza młodszych pokoleń. Po raz pierwszy szedłem w grupie jako ksiądz i moje serce przepełniła wdzięczność, ponieważ to właśnie podczas pielgrzymki w 2014 roku postanowiłem odpowiedzieć na Boże powołanie. Najbardziej wzruszającym momentem dla mnie była możliwość udzielenia błogosławieństwa wszystkim w naszej grupie. Dziękuję wszystkim za szacunek, przyjaźń i wspólną modlitwę.
Ks.Denis

Mam na imię Konrad i jestem jednym z chłopaków którzy „przeszli” przez wspólnotę. To była moja pierwsza pielgrzymka na Jasną Górę. Czułem, że potrzebuje zawierzyć Maryi moje intencje, moje plany i prosić aby wyprosiła je u swojego Syna. Jestem bardzo wdzięczny, za to, że mogłem wraz ze wspólnotą i braćmi i siostrami z grupy 21 doświadczać trudu, bólu, wspólnoty, modlitwy i jedności podczas pielgrzymowania. Kiedy maszeruje się razem, jest z pewnością łatwiej i przypomina mi się powiedzenie – Nie ważne jak idziesz do celu, nie ważne ile, ale ważne z kim.
Konrad

Jesteśmy zadowoleni z pielgrzymki! Obstawialiśmy stronę medyczną i oprócz stóp były inne interwencje, ale ogólnie nie było ich zbyt dużo. Pod tym względem bywały o wiele gorsze pielgrzymki.Myślimy, że było nam to bardzo potrzebne i był to kolejny etap w naszym rozwoju razem z Cenacolo. Każdemu ze Wspólnoty w miarę możliwości polecamy, by podjąć ten trud pielgrzymowania.
Ela i Jacek

Ta pielgrzymka naprawdę mnie poruszyła. To droga,którą pokonałem moimi nogami, ale także droga do mojego wnętrza. Cudownie było też odbyć ją z Noemi, moją dziewczyną. Za wszystkie chwile, które dzieliliśmy z innymi braćmi i siostrami. Za to, jak każdy pokonywał swoje trudności i jak zawsze był gotowy, by sobie nawzajem pomagać. Za poświęcenie trudnych chwil dla intencji, które noszę w sercu. Nawet chwile jako para nie zawsze były łatwe, ale z Bogiem zawsze zaczynaliśmy od nowa i to skłoniło mnie do podjęcia kroku na koniec pielgrzymki i poproszenia mojej dziewczyny o rękę.
A potem razem dotarliśmy do Matki Boskiej, aby podziękować za nasze życie.
Dziękuję wspólnocie za możliwość wspólnego przeżycia tego i poczucia się częścią jednej wielkiej rodziny.
Alvaro

Szczęść Boże. W tym roku otrzymałem dar uczestniczenia w pielgrzymce Wspólnoty Cenacolo na Jasną Górę. Byłem w serwisie namiotowym wraz z Pawłem z domu Maryi Niepokalanej z Giezkowa .Dla mnie to był czas odpoczynku ale w szczególności czas, w którym mogłem przebywać z naszą Wspólnota. Poznałem dużo swoich limitów, nad którymi muszę się pochylić i pracować. Brakowało mi też wspólnej modlitwy, ale czas na pielgrzymce jest nie do zapomnienia. Widziałem braci i siostry, którzy po tylu kilometrach w nogach wchodzą na pole namiotowe w radości i z nadzieją na następny etap pielgrzymki. Chciałbym podziękować Wspólnocie za zaufanie jakim mnie obdarzono oraz za czas, w którym mogliśmy przebywać razem.
Jacek


















































